Rok 2020 przyniósł dwie zmiany, które widać w dzisiejszym asortymencie. Pierwsza to **spray usuwający do 100% kamienia** i zapobiegający jego ponownemu osadzaniu — pozycja, której w linii wcześniej nie było. Druga to przejście na **butelki z przetworzonego plastiku**, czyli argument, który dziś trafia do firmowych ankiet środowiskowych i do zapytań ofertowych z kryteriami zrównoważonego rozwoju.
Dzisiejsza linia jest krótka i celowo taka pozostaje: uniwersalny odtłuszczacz w wersjach cytrynowej i z mydłem marsylskim, odtłuszczacz z wybielaczem, preparat do łazienki oraz odkamieniacz. Pięć receptur zamiast dwudziestu, każda do jasno określonego zadania.
Dla obiektu ma to praktyczną konsekwencję. Krótkie portfolio jest łatwiejsze do wdrożenia u personelu, który sprząta obok innych obowiązków: mniejsze ryzyko, że ktoś użyje preparatu na kamień do codziennego mycia albo odtłuszczacza z wybielaczem na kolorowej powierzchni. W obiektach, gdzie chemię stosują różne osoby na różnych zmianach, prostota bywa warta więcej niż szeroki wybór.
Warto też wiedzieć, czym ta marka nie jest. To chemia gotowa do użycia, w opakowaniach do 5 litrów — nie koncentraty do central dozujących ani preparaty do maszyn czyszczących. Jeśli szukacie chemii do szorowarki albo do zmywarki tunelowej, potrzebna jest inna półka, i chętnie ją wskażemy.